Ścieżki wokół ronda Mogilskiego, choć chwalone przez specjalistów za rozmach i nowoczesność, nie są pozbawione wad. – Między dwoma uczęszczanymi trasami rowerowymi w tej okolicy jest przerwa – alarmują rowerzyści. W sprawie tras dla wielbicieli dwóch kółek wokół ronda Mogilskiego napisał do nas Maciej Zimowski. W fikuśnym labiryncie ścieżek rowerowych nasz rozmówca nie znalazł takiej, która łączyłaby ul. Lubicz z pobliską ścieżką wzdłuż Kopernika. O wyrwę zapytaliśmy Marcina Hyłę, który opiniował projekt przebudowy ronda pod kątem dostosowania do potrzeb cyklistów. W projekcie jest przewidziana ścieżka – uspokaja Hyła. – Plan zakłada połączenie wyjazdu z dołu ronda do załomu Kopernika. Ta sama ścieżka ma łączyć spód ronda z planowaną ścieżką wzdłuż Powstania Warszawskiego od strony Ogrodu Botanicznego do ronda Kotlarskiego – precyzuje. Dobudowanie brakującej ścieżki w newralgicznym punkcje potwierdza Dariusz Łanocha, rzecznik prasowy Agencji Rozwoju Miasta, odpowiedzialnej za inwestycję. – Oczywiście, obie te ulice zostaną połączone tak, by rowerzyści mogli się poruszać bez przeszkód w kierunku centrum – informuje. Jest jednak problem – na terenie, gdzie ma powstać ścieżka, znajdują się obecnie baraki pracowników wykonawcy inwestycji i nieprędko znikną. – Inwestor usunie budki, kiedy zakończone zostaną prace przy dwóch innych budowlach: rondzie Grzegórzeckim i tunelu szybkiego tramwaju. Nie ma innej możliwości – informuje Łanocha. Zgodnie z planem ma to nastąpić w IV kwartale 2008 roku.
|